...Bo kobieta dostrzega kolory, a mężczyzna przy niej jest daltonistą...
Blog > Komentarze do wpisu
Kokieteria.

      Za mną, za nami kolejne miłe spotkanie. Dzisiaj z K. odwiedzialiśmy CNK w Warszawie, oboje nie byliśmy w tym miejscu więc stwierdziliśmy, że fajnie zacząć i naszą znajomość od czegoś zupełnie nowego. Dużo chodzenia, dużo nowości jednak głownie przegadaliśmy cała naszą podróż przez Kopernika. Potem skoczylismy na późną kolację którą uwieczniliśmy szklanką soku pomarańczowego. Wznieśliśmy toast za przyszłość przy tym uśmiechając się niewinnie do siebie. K. niestety ma teraz dużo pracy, koniec roku nie sprzyja firmom i ich właścicielom - trzeba wszystko doprowadzić do porządku. Zlecenia na wczoraj, na już, natychmiast. Nie mam pretensji, że ma mniej czasu teraz dla mnie bo być może, jak dobrze pójdzie wyjedziemy razem do Torunia. K. jest zakochany w tym mieście i co roku spędza tam Sylwestra, chciałby mi pokazać to miasto i być przewodnikiem. Na razie wisi nad nami ten temat, ale nie powiedziałam ostatecznego słowa - niech się troszkę postara jeszcze :-)

      Nie zawiodłam się na nim, kolejne spotkania utwierdzają mnie w przekonaniu, że jest fajnym facetem z zasadami. Ma swoje zdanie i jest szczery, jest odpowiedzialny i jak sam stwierdzil ''jest facetem starej daty'' a to tylko dlatego, że różni się od tych wszystkich metroseksualnych chłopaczków ktorymi kobiety jesteśmy zasypywane... Ech. Przeraża mnie to co się dzieje z Wami...

      K. zwyczajnie jest normalny. Nosi koszule i casualowe buty, używa okularow do prowadzenia. Wie co to kwiatek i romantyzm. Otwiera drzwi w samochodzie, przepuszcza wszystkie kobiety - nie tylko mnie. Nie lubi zmian, nawet najdrobniejszych ale jeśli musi - spina się i działa do końca. Nasze mamy mają tak samo na imię. Jego status społeczny jest wyższy od mojego... jednak nie daje po sobie tego poznać. Być może różnica ta wyjdzie kiedyś na wierzch jednak dzisiaj staram się o tym nie myśleć.

     Poza tymi zaletami które są bardzo istotne muszę stwierdzić, że jest atrakcyjnym facetem a chyba też nam o to chodzi. Wzajemnie się kokietujemy spojrzeniami, uśmiechami, nasze podteksty są wręcz niezauważalne ale oboje wiemy o czym mówimy... :-)

    Za tydzień w sobote wigilia z moją PIĄTKĄ - od tylu lat razem, od tylu lat robimy tą wigilie wspolnie, mam nadzieje, że to się nigdy nie zmieni. Tym razem spędzamy ze swoimi partnerami i mężami. Do naszego grona niedługo dołączy mały Bartuś naszej Drzyz - więc ''nasza rodzinka'' się powiększa. Przegrałam pewien zakład z zeszłęgo roku i w  tym roku muszę kupić co nieco pewnej osobie. Uf. Życie.

 

 

 

 

niedziela, 09 grudnia 2012, lenka171
''Daj mi bucha flaszkę tequili i pięć minut. Opowiem ci o swoim życiu...''

Polecane wpisy

  • Przywrócę siebie na drogę piękną.

    Łyk kawy i jestem gotowa. Gotowa podjąć nowe życie, życie jakim raczyłam się jeszcze 1,5 roku temu. Moa przygoda zaczęła się dokładnie w październiku, na dobre

  • Wyprowadzka.

    Po miesiącach, latach, uświadamiasz sobie, że to już nie to samo, że to przeszłość i doceniasz to co było kiedyś. Tak mam teraz, nie żałuje tych chwil i tego ro

  • Pieprzony Anioł.

    Mamy środek lata 2014. Lipiec. Za oknami upał jak Egipcie. Hm, ciekawe, że wspominam o Egipcie kiedy moje całe zycie kreci się właśnie wokół tego kraju. A racze

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: