...Bo kobieta dostrzega kolory, a mężczyzna przy niej jest daltonistą...
Blog > Komentarze do wpisu
Saper myli się tylko raz.

Randka z Żołnierzem okazała się przedziwnym splotem wydarzeń. Nie było to standardowe spotkanie jakich. W dość znanym dla wszystkich w miescie udalismy się na nasze pierwsze spotkanie w życiu. Punkt 12.00 pojawiłam się na miejscu. Nie było go, ale wiedziałam że jest bo dawał mi znać. Rozpoczęłam rozglądanie sie po znajomych twarzach, w końcu widziałam jego zdjęcie. Żadna z tych twarzy nie przypominała mi Żołnierza, dopóki kątem oka nie zauwązyłam zbliżającej sie do mnie sylwetki. Nie wyglądał na klasycznego Żołnierza, ale jednak cos go zdradzało, coś miał w sobie co mówiło mi że to nie będzie spotkanie jakich wiele.

Zrobił przesluchanie, dosłownie. W kieszeni nosił kompas, posługiwał się stara nokią z dźwiękami polifonicznymi, a pod kurtka miał polar, jeździ starym jeepem, nie pochodzi stąd a z jakiejs małej miejscowości koło Lublina, życie go doświadczyło i teraz liże swoje rany. Okazał się Saperem, co mnie nieco przeraziło, ale wyjaśnił na czym polega jego praca i uspokoiłam się. Spacer który miał byc krótkim, przejściowym momentem moejgo dnia zamienił się w ''marsz'' wielogodzinny i maraton po różnych miejscach starówki. Saper okazał sie świetnym facetem, który wie czeog kobiecie potrzeba jednak nie urzekło mnie w nim nic szczególnego. Potrzebuję bodźca ktory będzie mnie zachęcał i ciągnął do kontaktu z nim. Mimo udanej niedzieli nie tęsknie za spotkaniem z nim, a minął już ponad tydzień. Spotkam sie z nim jeszcze raz, ale moje uczucia oszroniły teraz chłodne sople lodu...

Zmieniam się. Wszystko się zmienia i nie nadążam.

poniedziałek, 07 października 2013, lenka171
''Daj mi bucha flaszkę tequili i pięć minut. Opowiem ci o swoim życiu...''

Polecane wpisy

  • Przywrócę siebie na drogę piękną.

    Łyk kawy i jestem gotowa. Gotowa podjąć nowe życie, życie jakim raczyłam się jeszcze 1,5 roku temu. Moa przygoda zaczęła się dokładnie w październiku, na dobre

  • Wyprowadzka.

    Po miesiącach, latach, uświadamiasz sobie, że to już nie to samo, że to przeszłość i doceniasz to co było kiedyś. Tak mam teraz, nie żałuje tych chwil i tego ro

  • Pieprzony Anioł.

    Mamy środek lata 2014. Lipiec. Za oknami upał jak Egipcie. Hm, ciekawe, że wspominam o Egipcie kiedy moje całe zycie kreci się właśnie wokół tego kraju. A racze

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/11/18 21:07:52
hallloooooooooooo jest tu ktoś?????
-
2013/11/19 15:02:02
Bedzie niedługo :)